poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 22

* EMILY *

Nie mogę w to uwierzyć! Jak to możliwe? Czy to prawda? Czy przede mną rzeczywiście stoi Zayn? To nie może być prawda. Przez 4 lata starałam się o wszystkim zapomnieć, zapomnieć o miłości, bólu, cierpieniu, zapomnieć o nim, a tu proszę. Już na samym początku trafiam na niego, to jakaś klątwa, czy co? Staliśmy na przeciwko siebie i patrzyliśmy sobie w oczy, kompletnie utraciłam racjonalne myślenie. Pomimo tego, że jestem starsza, mądrzejsza, bardziej doświadczona przez życie, to nie mogłam oprzeć się tym czekoladowym tęczówkom. Były jak ciemnobrązowa otchłań do której po raz kolejny wpadłam. Otchłań z której ciężko jest się uwolnić. W jego oczach widziałam różne emocje, nie można było wyczytać tej jednej konkretnej, co tu dużo mówić. Jego oczy były odzwierciedleniem duszy. On jest jak by to powiedzieć - zamknięty w sobie, trudno coś z niego wyczytać, dlatego tak trudno poznać co właśnie czuje. Widziałam w tej otchłani, kawałeczek strachu, nadziei, miłości? Co do tego ostatniego nie jestem pewna, wiem, że był w szoku, to akurat mogłam wyczytać, a ja? W moich oczach zapewne od razu dało się wyczytać strach, nie czułam w tym momencie nic innego. Cała radość prysła jak bańka mydlana, a dlaczego strach? Strach przed uczuciem, którego nie jestem pewna. Niby wyzbyłam się wszelkiego uczucia do Zayna, ale nie mam stuprocentowej pewności, strach przed zranieniem, strach o Mellody. Boję się, że Zayn dowie się, że to jego córka, a jeśli tak się stanie? Nie wiem czego mam się po nim spodziewać. Jest kryminalistą, handlarzem narkotyków, ten dzień, kiedy razem z Rose widziałyśmy ich po raz pierwszy z towarem schował się gdzieś na końcu mojej pamięci i zniknął. Nie pamiętałam, a może nie chciałam? Nie dopuszczałam do siebie myśli, że to prawda, aż w końcu zapomniałam, nie brałam tego pod uwagę, ale przez te 4 lata dowiedziałam się o nim znacznie więcej. Skąd? Dziadek Justina jest policjantem, a raczej pracuje w FBI. Justin również szkoli się na takiego agenta, więc musiał wiedzieć co nieco. Stąd wiem i ja. Teraz już rozumiecie? Poczułam rękę Justina na ramieniu.
- Kochanie, stało się coś? - spytał po czym spojrzał na mnie i Zayna, a ja odrywając swój wzrok od tych magicznych tęczówek spojrzałam na Justina
- Nie, nic się nie stało.
- To idziemy?
- Tak - powiedziałam, ale nie byłam całkiem pewna czy tego chcę. Po chwili usłyszałam słowa córki, w których było to słowo, którego nie chciałam żeby Zayn usłyszał
- Ale miamo, ne kupilas mi zelków - spojrzała na mnie słodkimi oczkami, spojrzałam niepewnie na Zayna, który wpatrywał się teraz w Mellody, o nie! Zabrałam żelki z półki, wzięłam Mell na ręce i jak najszybciej skierowałam się do kasy. Odwróciłam się tylko na chwile. Zayn nadal tam stał  i patrzył cały czas na mnie. Odwróciłam się i modliłam w duchu, żeby tylko się niczego nie domyślił.

* ZAYN *

Niall miał rację, to ona. To Emily, moja Emily.
- Już nie twoja, stary - odezwał się Niall, tak jakby czytał w moich myślach, ale co się dziwić znamy się od pieluch więc czasami nie trudno nam zgadnąć co inny  myśli.
- Ona nadal jest moja, nie pozwolę żeby jakiś śmieć ją dotykał, całował. Robić to mogę tylko ja. Co tak stoicie jak słupy soli???? - wydarłem się na przyjaciół - Jedziemy za nimi! - i nie patrząc na nich skierowałem się do wyjścia ze sklepu.

* HARRY *

Wiecie co wam powiem? W ogóle, ale to w ogóle nie dziwi mnie zachowanie Zayna. Zrobiłbym to samo, dlatego kiedy on skierował się do wyjścia, wziąłem Horana i Calder pod ręce i czym prędzej skierowałem nas w to samo miejsce. El machnęła tylko na Peazer, która stała i wszystkiemu się przyglądała ze strachem w oczach. Czasami nie rozumiem tej kobiety. Jest z nami o kilku lat, nie pamiętam od ilu, a czasami się nas boi. Kompletnie nie mam pojęcia dlaczego, przecież nas zna. Ale no cóż widocznie ten typ tak ma. Malik po raz kolejny krzyknął na nas żebyśmy się pośpieszyli i wsiadł do auta. Ja podbiegłem do niego i ruszyliśmy, Niall z dziewczynami mieli pojechać do domu i dowiedzieć się czegoś więcej. Kiedy jechaliśmy za autem Emily i prawdopodobnie jej chłopaka w naszym aucie panowała cisza. Każdy z nas próbował wszystko sobie poukładać w głowie, moje myśli powróciły do teraźniejszości kiedy poczułem jak stajemy. Stanęliśmy w bezpiecznej odległości, śledzenie to dla nas chleb powszedni więc nie mieliśmy z niczym problemu, a to, że szyby w aucie były przyciemniane dawało nam więcej swobody. Cała trójka weszła do domu, ale po jakiś 10 minutach, wybranka serca Zayna wyszła przed dom, dzwoniła do kogoś. Uchyliliśmy odrobinę okna, ale nadal nic nie słyszeliśmy. Nie wiedzieliśmy do kogo dzwoni, przez myśl przeszło mi imię ROSE. Może i ona też wróciła? Moje rozmyślenia przerwał dzwonek telefonu. Spojrzałem na Zayna.
- To nie mój, ja mam wyciszony - powiedział na co ja zacząłem gorączkowo szukać telefonu, Mam. Na
wyświetlaczu widniało imię Louis, nacisnąłem odbierz i nawet nie było mi dane powiedzieć "Halo".
- Nie uwierzysz......

* ZAYN *

Cały czas patrząc na Emily wyciągnąłem swój telefon z kieszeni i napisałem smsa do Nialla. " MASZ COŚ? " Odpowiedź dostałem natychmiast. " MAM I TO CAŁKIEM SPORO, ZA DUŻO DO PISANIA JAK WRÓCISZ WSZYSTKO WAM POWIEM"
 Spojrzałem na Harrego, jego wzrok był wlepiony w coś, a raczej kogoś przed nami. Wyglądał jak zahipnotyzowany, a przy uchu miał telefon. W stronę domu, którym mieszkała Emily szła....

......................................................................................................................................................
Hej! Powiem wam, że poprzedni rozdział mi się bardziej podobał, ale no cóż. Każdy ma lepsze i gorsze dni. Mam nadzieję, że chociaż wam się podoba. W następnym rozdziale jeszcze nic takiego nie będzie się działo, ale za to w 24 rozdziale już pojawi się jakaś akcja i zapewniam was, że w tym sezonie nie będzie nudno. Przepraszam za wszelkie pomyłki i błędy. CZYTASZ = KOMENTUJESZ
                                  15 KOMENTARZY = NASTĘPNY ROZDZIAŁ ( Może nawet jutro?)

23 komentarze:

  1. Boskie, dziewczyno ten blog jest świetny! Czekam na nn xx

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na nexta <3

    OdpowiedzUsuń
  3. BOŻE JAK JA CHCĘ, ŻEBY ZAYN I HARRY WRÓCILI DO DZIEWCZYN :(((((((

    OdpowiedzUsuń
  4. jest boski <3 może dzisiaj dodaj nn??

    OdpowiedzUsuń
  5. Boski rozdział.^^
    Czekam na następny.:]

    OdpowiedzUsuń
  6. Bosko, bosko ! Akcja się rozkręca :) Za szybko się czyta, za krótkie ;)
    Czekam na następny... Powodzonka

    OdpowiedzUsuń
  7. Boski blog, boskie opowiadanie! Jejku! Jest świetny i tylko czekam na nowe notki z niecierpliwością, ale nie komentowałam wcześniej, bo odkryłam go parę dni temu! Jejku, co będzie dalej? Ciekawe!
    Powiem tak... Przeczytałam całego blog, włącznie z dzisiejszą notką, i mam wrażenie,że tamte rozdziały były dłuższe. Tutaj wszystko jak dla mnie kończy się za szybko, ale może to i dobrze? Każdy chce od razu więcej, jak ja!
    Pozdrawiam i czekam na nn! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam tego bloga , jest zajebisty . Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału .

    OdpowiedzUsuń
  9. kocham to napięcie jakie powstaje gdy w najmniej oczekiwanym momencie kończy się rozdział :) czekam z niecierpliwością na następny może jeszcze dziś ? :D
    Kinia

    OdpowiedzUsuń
  10. Czu tylko ja mam takie wrażenie, że jest mało Rose?? A tak po za tym to opowiadanie super ;D

    OdpowiedzUsuń
  11. Kocham historie Emily i Zayna... nie mogę sie doczekać jak potącza sie ich losy po 4 lata rozłąki... proszę dodaj nowy rozdział juz jutro... piszesz świetnie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne <3
    Nie mogę się doczekać następnego rozdziału <3<3

    OdpowiedzUsuń
  13. TO NAJBARDZIEJ WCIĄGAJĄCE OPOWIADANIE JAKIE CZYTAM... CHCIAŁABYM ABY ZAYN JEDNAK ODZYSKAŁ EMILY... POPEŁNIŁ BŁĄD, ALE ONI NAPRADĘ SIE W SOBIE ZAKOCHALI !!!

    OdpowiedzUsuń
  14. dorzuciłabym więcej rose, ale poza tym niesamowicie wciagające <3 !!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Więcej Rose i będzie git

    OdpowiedzUsuń
  16. Proszę dodaj coś więcej o Rose a tak to opowiadanie SUPER!!!!!!!!!!!!!!! chcę już następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  17. It's awesome to paay a quick visit thіs web site аnd reading thе views of all colleagues regаrding thіs article, ωhile I
    am аlso eager οf gettіng experience.

    Аlso visit myy web blog: buy e-cig Apollo brand 2012

    OdpowiedzUsuń
  18. Baaaardzo mało razy się zdarza, że czytam bloga, który ma więcej niż 20 rozdziałów. Twój blog jest bardzo ciekawy i zamierzam przeczytać WSZYSTKIE rozdziały. Wciągnęło mnie to opowiadanie. Bardzo polubiłam Emily i Ross. Jednak wolę tą pierwszą. Nie wiem czemu :)
    Te dziewczyny bardzo dużo przeżyły w życiu.
    Śmierć matki. Były bite przez ojca. Emily chciał zgwałcić jakiś facet. W porę przyszedł Zayn i ją obronił. Na szczęście dwóch mężczyzn, na którym bardzo zależało Emily i Ross uratowali je od ojca. Jednak jak się okazało Harry i Zayn byli z nimi tylko dla zakładu. Chociaż Zaynowi zależało na Emily, ona mu nie uwierzyła. Naawet gdyby Ross nie podsłuchała rozmowy o zakładzie i tak prędzej czy później obie by się o tym dowiedziały. Później ta ciąża... Nie wiem, co ja bym zrobiła na ich miejscu, gdybym się dowiedziała, że jestem w ciąży z chłopakiem, który był ze mną tylko dla zakładu... One opuściły Londyn. Bardzo dobrze zrobiły. Ale gdy powróciły Emily musiała się bardzo przestraszyć, gdy zobaczyła Zayna w sklepie.
    Ciekawe, co będzie dalej? Wybierze Zayna czy Justina?
    Aaaaa..... Zżera mnie ciekawość, jednak muszę jeszcze odrobić zadanie na jutro. :///
    Dodam Twojego bloga do "Polecanych", jednak mam prośbę. Czy mogłabym "pożyczyć" Twój szablon? Chciałabym go dodać na mojego bloga, i jak się na niego kliknie to przeniesie na Twojego bloga :)
    Ściskam ;*
    Maja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jejciu, chyba nigdy nie miałam tak długiego komentarza, dziękuje :) A co do szablonu to nie jest on mój, pobrałam go, a skąd to masz na boku, jeśli o ti ci chodzi

      Usuń

Muzyka