poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Rozdział 33

* ELEANOR *

- I co Calder? Masz coś nowego?
- Mam i to sporo szefie
- To mów
- Zapewne wiesz już, że dziewczyny wróciły do Zayna i Harry'ego
- Tak i jestem na was cholernie wściekły! Jak mogłyście do tego dopuścić?! Miałyście je chronić i trzymać z dala od nich
- Wiem, ale na niektóre sprawy nie mamy wpływu....
- Dobra, póżniej o tym pogadamy, a teraz gadaj co masz, i gdzie jest Peazer?
- Musiała zostać z Liamem. A więc, chłopaki się przeprowadzają. Z tego co udało mi się wyciągnąć od Louisa i podsłuchać to jakiś gang czy mafia - ich najwięksi wrogowie - znaleźli ich trop i chcą dać im popalić, chyba wiesz o czym mówię?
- Wiem, co dalej?
- Wszyscy mamy zamieszkać jakieś 50 kilometrów od Londynu, chłopaki mają tam swoją siedzibę, teraz została wyremontowana, ale nie wiem gdzie dokładnie to jest, jak tam będziemy to prześlemy wam namiary.
- Coś jeszcze?
- Chyba nie
- To możesz już iść, i pamiętaj jakie macie zadanie Calder

* EMILY,  3 DNI PÓŻNIEJ, NOWY DOM *

Od dzisiaj wszyscy razem będziemy mieszkać w nowym domu, mówiąc wszyscy mam na myśli chłopaków,
Rose, dzieciaki i jeszcze dziewczyny Liama i Louisa - Eleanor i Danielle. Wczoraj było u nas spotkanie, chłopaki musieli coś ważnego uzgodnić, a my mogłyśmy się w tym czasie bliżej poznać. Teraz chodzę i dokładnie oglądam mój nowy dom. Jest ogromny, ma 15 pomieszczeń. Są dwie ogromne biblioteki, jedna w której chłopaki trzymają jakieś ważne papiery i druga do czytania dla wszystkich. Jest też na samym dole w piwnicy - siłownia, jakiś pokój w którym jest mnóstwo monitorów i gabinet chłopaków. Na parterze jest salon, kuchnia i pokój kinowy, na piętrze są sypialnie, a w każdej łazienka i garderoba. Dom z marzeń normalnie. Z tego co wiem to Liam ma sypialnie z Danielle, Louis z Eleanor, Niall sam, Harry też, Rose też, Ja z Zaynem i Mellody i Sam też mają swoje pokoje. Zeszłam na dół do salonu, tam widok, który ujrzałam zmiękczył mi serce. Po tak długiej rozłące Mellody i Sam nie mogą się sobą nacieszyć.Pierwsze co zrobili kiedy się zobaczyli, było wpadnięcie sobie w małe ramiona. Widok przeuroczy.

* HARRY *

Cieszę się i to bardzo. Świadomość, że mam przy sobie Rose i Sama sprawia, że moje serce nie jest już
dziurawe. Boli mnie tylko fakt, że Rose jeszcze mi nie ufa, nie chce spać w jednej sypialni, a mnie to boli. Dlaczego? Bo brakuje mi jej bliskości, jej dotyku, ust, jej ciepła. Kocham ją i dlatego cierpię. To wszystko jest też nowe. Wszyscy zamieszkaliśmy z jednym domu, musimy się do tek nowej sytuacji przyzwyczaić. Ale wierze, że się uda, że Rose mi na nowo zaufa i pokocha.

* ROSE *

" NAJGORSZA Z ŻYCIOWYCH RÓL: MIEĆ NA USTACH ŚMIECH, A W SERCU BÓL"

Po raz kolejny siedzę sama w sypialni, w nocy i zalewam poduszkę moimi łzami. Sama nie wiem już dlaczego. To wszystko jest świeże, nowe. Tego wszystkiego jest za dużo, za dużo spraw do przemyślenia, za dużo rzeczy do zrobienia. Najgorsze jest to, że kocham Harry'ego, ale nie chcę się do tego przyznać.
Za oknem ciemno, krople deszcze odbijają się od szyby, tworząc swoją oryginalną melodię. To jedyny dźwięk, oprócz mojego płaczu, który teraz słyszę. Muszę przestać wszystko analizować, muszę w końcu pozwolić iść sobie za głosem serca i otworzyć do niego drzwi. Sana siebie zaskakując i nie wiele myśląc wstaje z łóżka. Wychodzę z mojej nowej sypialni i kieruję się do sypialni Harry'ego. Nie wiem czy śpi, a jeśli go obudzę? I znów wątpliwości mnie dopadają. Otworzyć drzwi, czy lepiej wycofać się i zniknąć za drzwiami swojej sypialni?

* NIALL *

- Lou! Spójrz tylko na to - zawołałem przyjaciela i pokazałem na ekran
- O cholera, jesteś tego pewien?
- Tak - odpowiedziałem z wielkim przekonaniem
- To trzeba jak najszybciej obudzić chłopaków, sprawa jest jeszcze bardziej poważniejsza niż myśleliśmy...

 NOWY DOM

GABINET NIALLA - SPECA OD... NO WŁAŚNIE OD CZEGO? JAK MYŚLICIE?
JEDEN Z GABINETÓW CHŁOPAKÓW

 BIBLIOTEKA CHŁOPAKÓW, W KTÓREJ MAJĄ AKTA I INNE WAŻNE DOKUMENTY
BIBLIOTEKA DLA WSZYSTKICH
CZĘŚĆ SIŁOWNI CHŁOPAKÓW
...


.....................................................................................................................................................
Hej! Rozdział mi nie wyszedł i przyznaje się do tego bez bicia, przepraszam, ale mam małe problemy i to odbija się też i na tym. Mam nadzieję, że będziecie dalej czytać pomimo beznadziejności tego rozdziału. Jeszcze raz przepraszam :( Jak myślicie Rose wejdzie do Harry'ego? Jak wam się podoba ich dom?
W następnym rozdziale będą sypialnie :)
KOMENTUJECIE, DLA WAS TO CHWILA, A DLA MNIE WIELKA MOTYWACJA
CZYTASZ = KOMENTUJESZ

22 komentarze:

  1. Świetne. Nie mogę doczekać się następnego rozdziału. Pozdrawiam x

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przesadzaj nie jest taki zły jest jak dla mnie ok z resztą każdy pisze raz lepiej raz gożej nic nie jest takie jakie chcemy i nie każdemu bedzie sie podobać chyla wiekszośc ci to powie szkoda że jak dla mnie to troche za krutki ale to nic czekam na next:-*:-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest świetny i nie mów że beznadziejny!!!Czekam na kolejny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozdział jest świetny, tak jak zresztą wszystkie. Ciekawi mnie o co chodzi z tą "POWAŻNĄ" SPRAWĄ.Czy to ma związek z ich wrogami? No nie ważne tego się dowiem w następnym rozdziale, który mam nadzieję pojawi się jak najszybciej. Miley xx

    OdpowiedzUsuń
  5. Proszę dodaj nast. jak najsZybciej. Nie mogę się doczekać jak dalej rozwinie się akcja

    OdpowiedzUsuń
  6. Oho! Nowy rozdział! :D
    Jak ja chcę żeby ona weszła do Harrego! Niech sobie w końcu wszystko wyjaśnią i coś postanowią! :D Dom jest super, czekam na sypialnie :P Nie mogę ustalić w czym najlepszy jest Nialler... Kurde, główkuję i główkuję i niczego nie mogę wymyślić...
    Co do rozdziału...
    Jak zwykle tajemnicza sprawa z Eleanor... Nadal nie wiem o co może chodzić i boję się przeczytać o co chodzi, bo kiedyś to wyjście na jaw, co nie? No pewnie tak... Hmm... A może to Nialler zobaczył ją gdzieś tam i powiedział Lou? No nie wiem...
    Heh... Dzieci są takie słoodkie :)
    Przemyślenia Harrego - mogę czytać bez końca. "Kocham ją i dlatego cierpię". Nie ma miłości bez cierpienia... Tak się po prostu nie da, to niemożliwe...
    Dobra, nie zanudzam i czekam na kolejny, kochana! :* Świetna robota! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super nie prawda wyszedł ci ten rozdział i nie mogę sie doczekać następnego szybko pisze bo nie wytrzymam

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialne *.* I mam nadzieję, że ona wejdzie do Harry'ego :D
    Dodawaj szybko bo wchodzę co kilka minut tutaj. Zawału przez Ciebie
    dostanę :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastyczny trochę krótkawy ale świetny oby tak dalej ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Rodział jak zwykle super !

    OdpowiedzUsuń
  11. SUPER CZEKAM AZ POJAWI SIE NOWY !! ;DD

    OdpowiedzUsuń
  12. Super jest i nawet nie wasz mówic sie że jest inaczej czekam na nastepny:-*:-*:-**

    OdpowiedzUsuń
  13. rozdział wcale nie jest beznadziejny, uwielbiam to opowiadanie ;D
    pisz dalej ! życzę weny ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jesteś świetna!

    OdpowiedzUsuń
  15. Musiałam nadrobić kilka rozdziałów ale już jestem! :) Matko, zaskoczyłaś mnie z Justinem ale... z jednej strony dobrze, bo Emily i Zayn są razem ;)
    Ciekawe jak teraz będzie z Rose i Harrym... Czekam cierpliwie ale nie wiem czy to sie uda!
    Grr... dawaj szybciej <3
    Kocham to!
    Much love xxx

    OdpowiedzUsuń

Muzyka